2. Polska wojna obronna we wrześniu 1939r.
LEKCJA NR 2. POLSKA WOJNA OBRONNA WRZESIEŃ 1939
I Faza: 1-7 września
Na Polskę uderzyły trzy armie niemieckie. Jedna weszła na Pomorze Gdańskie, druga na Górny Śląsk, trzecia z Prus Wschodnich starała się przebić w kierunku Warszawy.

Fall Weiss- plan niemieckiej inwazji
W ciągu trzech pierwszych dni przegraliśmy bitwę graniczną. Najważniejsze starcia to: bitwa pod Mławą, pod Krojantami (1 IX) oraz bitwa pod Mokrą (1-3 IX)-(bitwa pod Mokrą wywiązała się na skutek źle przeprowadzonego manewru wycofywania się, dokonanego przez Armię Kraków i Armię Łódź. W wyniku tego odwrotu powstała 50- kilometrowa „luka częstochowska”, którą polskie wojsko starało się zamknąć właśnie pod Mokrą). Mimo, że polskie oddziały 3 dni blokowały wojska niemieckie pod Mokrą to w końcu musiały się wycofać.

Przez „lukę częstochowską” przedarły się niemieckie dywizje, które około 8 września znalazły się w odległości 120 km od Warszawy (czyli na przedpolach Warszawy). Mimo przegranej bitwy granicznej, nadal broniło się 182 żołnierzy na Westerplatte. 3 września Hitlerowi wypowiedziała wojnę Anglia i Francja, nie podjęto jednak na granicy zachodniej prawdziwych działań wojennych, ograniczono się jedynie do zrzucania ulotek dla niemieckich żołnierzy. Francuscy dziennikarze nazwali ja „la drôle guerre”– dziwną wojną. Nazwano ją także „Sitzkrieg”, czyli „siedząca wojna”, co było antonimem niemieckiego „Blitzkrieg”, czyli „wojna błyskawiczna”. 7 września kapitulowało Westerplatte.


Manifestacja radości w Warszawie
po przystąpieniu do wojny Anglii
Żołnierze angielscy i francuscy 28. 11.1939r.
II Faza: 8-17 września
8 września polski rząd, a wraz z nim naczelny wódz, Edward Rydz-Śmigły, opuścił Warszawę. Cały rząd przeniósł się do Brześcia nad Bugiem. O ile uważa się, że rząd cywilny miał prawo opuścić Warszawę po to, by nie dostać się do niemieckiej niewoli, to wódz naczelny nie miał prawa tego robić. Sam Rydz-Śmigły w 1940r. wrócił na ziemie polskie i zginął w 1941r. ,ale powód tego powrotu oraz okoliczności jego śmierci do dnia dzisiejszego są niejasne.
Ewakuacja z Warszawy 1939r.
8 września rozpoczęła się bitwa nad rzeką Wizną (7-10 września). Oddziały polskie, dowodzone przez majora Władysława Raginisa (720 żołnierzy) próbowały powstrzymać dywizję zmotoryzowaną Hansa Guderiana przed marszem na Warszawę. Bitwa trwała 2 dni. Zakończyła się 10 września całkowita klęską Polaków. Wszyscy polscy żołnierze zginęli, dlatego nazwano ją „polskimi Termopilami”. 9 września wycofujące się w kierunku Warszawy niedobitki Armii Pomorze połączone z Armią Poznań, która praktycznie do tej pory nie stoczyła jeszcze poważnej bitwy z Niemcami, napotkała koło Łowicza, nad rzeką Bzurą, 2 zmechanizowane dywizje niemieckie i wywiązała się największa bitwa „polskiego września”. Bitwa ta toczyła się w dwóch fazach. Pierwsza faza 9-12 września, kiedy przewaga była po stronie polskiej, wtedy to Niemcy rzucili do walki 2 dodatkowe dywizje, do 14 września polscy żołnierze zostali otoczeni, 18 września bitwa zakończyła się polską klęską.


Wielkopolska Brygada Kawalerii podczas atak piechoty nad Bzurą
Tylko nielicznym żołnierzom walczącym w bitwie nad Bzurą udało się przedrzeć do Warszawy. 12 września sztabowcy angielscy i francuscy spotkali się w Abbeville i tam ustalono, że Polska nie może się spodziewać prawdziwej pomocy militarnej, ponieważ ani Anglia, ani Francja nie są jeszcze zdolne do prawdziwych działań wojennych. Założono, że będziemy musieli wytrzymać okupację niemiecką, do roku, przez ten czas Anglicy i Francuzi wyobrażali sobie, że będzie można prowadzić działania dyplomatyczne w naszej sprawie, nikt bowiem nie wierzył, że Hitler odważy się zaatakować zachód.
III Faza: 17 września- 5 październik
17 września 1939r. o 4:00 rano Mołotow wezwał ambasadora Polski w Moskwie, Wacława Grzybowskiego, i starał się go zmusić do przyjęcia noty o zerwaniu paktu o nieagresji i wypowiedzeniu nam wojny. Pomimo, że Grzybowski nie przyjął tej noty, 2 godziny później 45 dywizji radzieckich zaatakowało nasze kresy wschodnie.


Uderzenie jednostek Armii Czerwonej na Polskę 17 września 1939
Rosjanie wkraczając na nasze ziemie wydawali obwieszczenia dla ludności, w których twierdzili, że przybywają by obronić ludność ukraińską, litewską i białoruską przed wyzyskiem polskich panów i faszyzmem. Na wieść o wkroczeniu radzieckich dywizji polski rząd zdecydował się ewakuować do Rumunii. W tej sprawie zawarto odpowiednie porozumienie z rządem rumuńskim już przed niemieckim atakiem. Rumunia nie była ostatecznym celem, polski rząd chciał się dalej ewakuować na zachód, do Francji, i tam nadal organizować walkę przeciwko Niemcom. Na skutek nacisków Niemców, Francuzów oraz Polaków przebywających na emigracji we Francji i zajmujących antysanacyjne stanowiska, rząd rumuński internował rząd polski. Pretekstem do internowania była depesza wysłana do Warszawy przez prezydenta Mościckiego z przygranicznego, rumuńskiego urzędu pocztowego.
17 września Niemcy uderzyli na tworząca się na Lubelszczyźnie nowa armię, która nazywała się Małopolska. Wywiązały się dwie bitwy pod Tomaszowem Lubelskim. Jedna toczyła się od 17 do 20 września i była nierozstrzygnięta. Niemcy uderzyli ponownie 24 września, bitwa trwała do 26 i zakończyła się polską klęską. 28 września padła Warszawa. Obroną cywilną Warszawy dowodził jej prezydent Stefan Starzyński, natomiast obroną wojskowa dowodził gen. Julian Rómmel (obrona lotniczą początkowo Walerian Czuma).


Płonący Zamek Królewski w Warszawie po ostrzale przez artylerię niemiecką 17.09.1939
29 września poddała się twierdza Modlin. Miała ona za zadanie chronić Warszawę od północy. Skoro Warszawa kapitulowała dalszy opór Modlina nie miał sensu. Pod koniec września zaczęły również wygasać walki na granicy wschodniej. Przywódca KOP-u gen. Rückemann zlekceważył rozkaz Rydza-Śmigłego, który zakazywał podejmowania walki z Rosjanami, chyba że Rosjanie podejmą atak bezpośredni. Ogółem na granicy wschodniej stoczono około 40 bitew i potyczek, żadna jednak nie powstrzymała Armii Czerwonej. Kiedy walki zaczęły tutaj wygasać Samodzielna Grupa Operacyjna Polesie zaczęła się przebijać w kierunku Warszawy i tutaj, 2 października, pod Kockiem rozpoczęła się ostatnia bitwa Polskiej Wojny Obronnej, która trwała do 5 października. Kleeberg i jego żołnierze poddali się dopiero wtedy, gdy całkowicie im zabrakło amunicji. 2 października kapitulowała również załoga Helu.